Opaski z numerem telefonu – infoKlips.

Koncept – czyli jak to się zaczęło.

Wstępna idea produktu zrodziła się przy okazji wyjazdu z dziećmi na dużą imprezę masową. Ogromnym problemem, przez który rodzice nie zabierają dzieci lub sami rezygnują z uczestnictwa w dużych inicjatywach masowych,  jest strach przez zgubieniem dziecka. Prowadząc rozmowy z grupą znajomych rodziców okazało się, że niemal wszyscy z nich mają podobne obawy.

Wymagania klientów – czyli jak widzą to ludzie.

Jednocześnie ta sama grupa rodziców podkreślała, że poza oczywistą funkcjonalnością w postaci informacji o numerze telefonu do rodzica, ważna jest dla nich również wygoda dziecka. Rozmowy prowadziłam z użytkownikami “chustoforum”,. Byli to udzie dbający o dzieci w specyficzny/wyjątkowy sposób, i jednocześnie osoby o wysokiej świadomości ekologicznej.

Wymyśl to sam – czyli o procesie powstawania.

W trakcie wymyślania produktu położyłam duży nacisk na odpowiednie dopasowanie materiałów jak i proces odzyskiwania resztek (upcycling).  Wydawało się to być ważnym elementem dla przyszłej grupy docelowych klientów. Numery telefonu musiały być trwałe i pozostawać na swoim miejscu również po zmoczeniu czy zabłoceniu. Opaski musiały mieć możliwość umycia / uprania w razie zabrudzenia. Musiały się dać założyć i ściągnąć jednocześnie nie spadając z ręki i nie przeszkadzając dziecku w codziennych czynnościach. Konieczne było aby produkt podobał się dzieciom ale również rodzicom.

Wykonanie – czyli jak to zrobiłam.

Opaski były wykonane z ekologicznej bawełny, a dokładnie ścinków pozostałych po produkcji chust do noszenia (upcykling). Numery telefonu były haftowane dzięki czemu spełniały oczekiwania rodziców pod względem wytrzymałości oraz estetyki. Zapięcie wykonane z podwójnie zapinanych plastikowych, hypoalergicznych nap gwarantowało stabilność opaski i pozostawanie na swoim miejscu. Dla małych użytkowników opaski były wygodne, atrakcyjne kolorystycznie i stanowiły ciekawe uzupełnienie stylizacji dziecięcych.

Sprzedaż – czyli co na to klienci.

Klienci byli zaskoczeni ale również zachwyceni produktem. Ostatecznie powstało wiele wariacji kolorystycznych. Produkt był całkowicie zindywidualizowany. W dalszym etapie rozwinęłam produkcję opasek również o elementy graficzne wykonywane na życzenie klienta za dodatkową opłatą. Opaski miały niską cenę. Dzieci chętnie nosiły opaski. Nie potrafiły same ich ściągać, co okazało się dużą wartością dla klientów.

Refleksja – czyli co mogłam zrobić lepiej.

Wyprodukowanie każdej jednej opaski było bardzo czasochłonne z uwagi na jej unikatowość. Zautomatyzowanie jakiegokolwiek elementu procesu wytwarzania było niemożliwe.  Proces haftowania wymagał każdorazowego programowania ściegów z numerem telefonu, imieniem lub obrazkiem w programie komputerowym, by następnie przenieść go do pamięci hafciarki, a potem haftować.

Z biegiem czasu zaczęłam zauważać, że cena gotowego produktu jest niedoszacowana, a produkcja pochłania więcej czasu niż pierwotnie zakładałam. Mimo sprzedania dużej ilości opasek, dochód z ich sprzedaży nie wystarczył na pokrycie wszystkich kosztów. Teraz wiem, że lepiej przygotowałabym strategię, której przemyślenia zupełnie wtedy zabrakło.